by Karola Piotrowska  |   Photographer of love  |   Cała Polska  |  Cały świat  |  tel. +48 736 847 101  Polityka prywatności

Odwiedź mnie na Instagramie

14 czerwca 2022

Kochacie Włochy i chcielibyście wziąć tam ślub, ale bez specjalnego zabierania wszystkich gości poza granice Polski? Jest na to sposób i to nawet w centralnej części naszego kraju! Wyobraźcie sobie czerwony garnitur, wjazd na ceremonie Vespą a na przyjęciu makarony i pizza? Wystarczy, że zmienicie nieco formułę i zadbacie o włoskie jedzeni i dekoracje. A do tego zdecydowanie polecam Justynkę i Łukasza ze Scenerie w tle oraz Kasie z Morowe Swawole. Dzięki nim tego dnia przenieśliśmy się do słonecznej Toskanii! O pyszne jedzenie zadbało natomiast miejsce czyli W szczerym polu. A to wszystko za sprawą Marty i Jacka, którzy zakochani we Włoszech postanowili pobrać się w tym stylu.

 

Para: Marta i Jacek

Miejsce: W szczerym polu

Dekoracje: Scenerie w tle | Morowe Swawole

Kaligrafia: Tuszobok

Papeteria: Katkowa

Dj: Bartosz Cibor

Suknia: Agata Wojtkiewicz

Makeup: Maja Nadolska

Fryzura: Master Piece Karina Witkowska

Biżuteria: Kulka | Decolove

Kwiaty: Cudawianki Łódź

Film: Mint Mov

 

Przygotowania w włoskim stylu

 

Mnie najbardziej z włoskim stylem kojarzy się sjesta, wieczny uśmiech i życie bez pośpiechu. Tak było na przygotowaniach. Marta i Jacek zadbali także o prawdziwy włoski styl w swoim ubiorze. Pan młody postawił na piękny, czerwony garnitur wraz z idealnie dopasowanymi dodatkami. Panna młoda ubrana była w lekką i prostą suknie, którą dopełniała piękna biżuteria.  

Wielkie włoskie wesele czyli ślub w stylu włoskim w Polsce

Zobacz również:

Najważniejsze miejsce tego dnia, czyli miejsce ceremonii zostało ustawione na pomoście, zaraz nad samą wodą. Duże, drewniane drzwi z wielkim napisem „La dolce vita!” zostały udekorowane kiściami winogron, mnóóóóstwem cytryn, limonczelo i ziołami. Jacek wjechał na ceremonie czerwonym skuterem i czekał na Martę przy ołtarzu. Marta prowadzona była przez syna Jacka. 5 minut i już byliśmy przy toaście, a on wzniesiony był oczywiście włoskim prosecco. Gdy komuś było mało mógł uzupełnić kieliszek przy proseccopiano.

Ślub plenerowy nad wodą

Formuła tego wesela była nieco inna, bo para zdecydowała się na szwedzki stół i małe standing party. Oczywiście nie obyło się bez włoskich dań. Do wyboru trzy rodzaje makaronu, pizza i włoskie przekąski. Wieczorem odpalony został grill z Paellą z owocami morza. Część jadalna przystrojona była cytrynami, gałązkami oliwnymi i ziołami. Goście mogli też śmiało uderzać na parkiet, który był dość nietypowo oddzielony od części jadalnej. I mimo to wszyscy świetnie się tam bawili. Może być to też zasługa dobrze dobranej muzyki przez Dj, który przy okazji swoimi światłami zrobił nieziemski klimat! Prócz tego nie zabrakło oczywiście kilku rodzinnych zdjęć. Do dyspozycji gości była również piękna ścianka do zdjęć z kwiatowymi skrzydłami i ledonem.

Włoskie wesele

Na koniec oczywiście muszę też pokazać Wam zdjęcia z mini sesji tego dnia. Zawsze powtarzam, że warto jest wygospodarować 15-20 minut na zdjęcia tylko Waszej dwójki.

Dolce far niente – czyli słodkie nic nie robienie