by Karolina Piotrowska  |   Fotograf Twoich wspomnień  |   Cała Polska  |  Cały świat  |  tel. +48 736 847 101  Polityka prywatności

Odwiedź mnie na Instagramie

13 marca 2021

Z Justyną i Kubą spędziliśmy razem cały dzień. Była to ich sesja poślubna, jednak udało mi się ich namówić by zacząć ją jeszcze w piżamach na pewnym dachu. Zaprosiłam ich do dworku w Małeczu.

 

Sesja o poranku na dachu

Od jakiegoś czasu ten pomysł raczkował w mojej głowie. Lekko spontanicznie zaproponowałam byśmy zaczęli ten dzień właśnie na dachu a chwilę później moja para już leżała w pościeli. Zdjęcia z dachu mają sobie coś z wolności i beztroski, unoszenia się nad ziemią. Pomyślcie, Wy na dachu i cały ten świat gdzieś nisko pod Wami. Trzeba tylko uważać żeby nie spaść :P

 

Popołudniowe zdjęcia w lesie

Przeczekaliśmy największe słońce w południe i wybraliśmy się do lasu. Do miejsca odkrytego przeze mnie całkiem przypadkiem podczas jednego ze spacerów. Do przewróconego drzewa. Piękne miejsce na zdjęcia i na chwilę zapomnienia. To był moment gdzie moja para radośnie biegała, przytulała się, miziała. Naturę i mizianie wykorzystaliśmy do pokazania delikatności.

 

Chwila nad stawem i pisanie listów

Po powrocie udaliśmy się nad staw gdzie Justyna i Kuba przeczytali sobie swoje stare listy (które pisali będąc ze mną na zdjęciach kilka lat wstecz). Ponieważ forma listów bardzo przypadła im do gustu tego dnia poprosiłam ich by napisali do siebie jeszcze raz. Pisanie listów nie jest dla każdego, ale kiedy mam dość romantyczną parę, która nie wstydzi się swoich uczuć czasem to proponuję. Jest to nie tylko forma wyrażenia emocji ale też pamiątka dla pary. Słowa są ulotne a zapisane zostają na zawsze.

 

Wieczór z ogniskiem

Zorganizowaliśmy ognisko, gdzie Justyna i Kuba mieli przeczytać sobie swoje nowe listy. To był moment tylko dla nich, gdzie ja odsunęłam się zupełnie na drugi plan. Zdjęcia robię wtedy tak by nie przeszkadzać i za bardzo też nie słyszę tego co jest czytane. Była to najbardziej intymna chwila tego dnia, towarzyszyło jej duże wzruszenie. To taki moment kiedy jesteśmy wdzięczni za tego naszego drugiego człowieka. I na tym zakończyliśmy.

 


Był to niewątpliwe dzień pełen wrażeń. Zawsze to powtarzam i tutaj nie będzie inaczej – jestem bardzo wdzięczna, że mogę współpracować z tak otwartymi parami, które darzą mnie ogromnym zaufaniem i na każdy mój pomysł mówią: super, robimy to. Dziękuję Wam kochani za wszystko!

 

Plener na dachu o poranku | Justyna i Kuba

Zobacz również: